| |
Anemicy (11)
Przychodzi anemik do sklepu i mówi:
- Pooprooszę kuubeek woodyy.
Sprzedawca dał mu go. Po pięciu minutach znów anemik przychodzi:
- Pooprooszę szklaankę woodyy.
I tym razem sprzedawca dał mu. Gdy po kolejnych pięciu minutach anemik wrócił i poprosił o to samo, sprzedawca nie wytrzymał i zapytał:
- A po co panu ta woda?
- Boo mii się doom paalii.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Lekarz wchodzi na oddział anemików.
- Cześć orły, sokoły!
- Dlaaaczegoooo pan doktor taaak dooo nas móóówi?
- A kto wczoraj latał pod sufitem, jak siostra przełożona właczyła wentylator?
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Anemik tłumaczy dyrektorowi cyrku w jaki sposób uciekły wszystkie żółwie z klatki:
- To był mooooment, panie dyrektorze! Otworzyłem na chwiiiilkę klatkę żeeeby zmienić im wodę, a one myk, myk, myk, myk...
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Anemik napada na przechodnia,
wyciąga pistolet i mówi:
- Pieeeeniądzeee alllllbo żyyycie.
Po chwili:
- Pif, paf! Maaaszzzzz czzzassss dopóóóóki kuuule nie doooleca.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Szpital, anemik leży na pod kołdrą w lóżku na sali:
- Siooooostro - woła płaczliwie - Paaaaaaaająk!!!
- Cicho - odpowiada siostra zajęta czymś innym.
- Sioooooostro, paaaajjjjąąąąk!!!
- Cicho - i zero reakcji ze strony siostry.
- Gdzie mnie wleczesz , BEEEEESTIO???
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Siooostro, przeciąg!!
- Cicho!
- Siooostro, przeciąg!!
- Cicho!!!
- DOOWIDZEEEEENIAAAAA....
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Siooostro, gazeeeeeeta (lub: tabletka)!!!
- Co? przynieśc?
- NIE!!!! PRZYGNIOTŁA MNIEEE!!!
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Siooostro, pchła....
- Nie poradzi pan sobie z pchłą?
- Coooo, rece wykręcaaasz...?
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Siooostro, koooorek....
sluppp... (odglos wciagania)
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Idzie anemik z psem, a dzieciaki smieją się z niego.
- Buuurek... Bieeeż iiich...
- Haaaau, haaau, haaaau...
| | Wyślij =>
|
Drukuj | |
|