- Dlaczego nie wstajesz? - pyta Jasia w autobusie starsza pani i spogląda na niego karcąco.
- Już ja dobrze panią znam! Ja wstanę, a pani zajmie mi miejsce!
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Przy stole rodzinka Jasia zjada w ciszy i skupieniu obiadek. Nie rozmawiają ze sobą, żeby nie robić przykrości Jasiowi, który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili Jaś zatrzymuje rękę z widelcem w pół drogi do ust i mówi:
- A gdzie kompocik?
Rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili mamusia mówi ze łzami szczęścia w oczach:
- Synku! Odezwałeś się! Przecież do tej pory ty nic nie mówiłeś!
A Jaś:
- No właśnie, bo zawsze był kompocik.
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
-Jasiu, dlaczego zjadłeś ciasto przeznaczone dla Kasi?
-Bo ja nie wierzę w przeznaczenie.
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Przychodzi mały Jasio do sklepu, kładzie na ladzie wesz i...
- COCA COLĘ poproszę!
Ale chłopczyku co ty rob....
- Za wsze COCACOLA! intonuje Jasio.....
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będe mówił TY do nauczyciela."
Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.
- Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100...
- Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Przybiega Jaś na stację benzynową z karnistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasa.
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
- Mamo, choinka się pali! - woła Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni.
- Choinka się świeci, a nie pali - poprawia matka.
Za chwilę chłopiec krzyczy:
- Mamo, mamo, firanki się świecą!
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne ręce?
- Bo bawiłem się w piaskownicy.
- Ale dlaczego masz czyste palce?
- Bo gwizdałem na psa.
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|
Jasiu - pyta pani - biorąc pod uwagę twoje lenistwo, jakim zwierzęciem chciałbyś być?
- Wężem.
- A dlaczego?
- Bo leże i idę...
|
| Wyślij =>
|
Drukuj |
|