| |
O lekarzach (43)
Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przypadek. Pacjent powinien już dawno zejść a on zdrowieje.
Kolega:
- Tak... czasem medycyna jest bezsilna.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Pacjent radzi się lekarza co zrobić, aby pozbyć się tasiemca.
- Proszę przez tydzień jeść ciastka i popijać je mlekiem.
Po tygodniu pacjent wraca.
- Panie doktorze, nie pomogło.
- Niech pan pije samo mleko!
Chory zrobił, jak mu radził lekarz, a tu na drugi dzień tasiemiec wychodzi i pyta:
- A ciacho gdzie?!
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Przed operacja lekarz pyta mlodego pacjenta:
- Ile masz lat chlopcze?
- Jutro skoncze 18.
- Jestes tego pewien ???
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Kilku lekarzy (internista, pediatra, psychiatra, chirurg i patolog) - wybrało się na kaczki.
Do pierwszego ptaka miał strzelac internista.
-A może to jednak nie kaczka? Powinienem spytać kogoś innego o opinię - zawahał sie i kaczka odleciała.
W drugą mierzył pediatra.
-Nie jestem pewien, czy to kaczka. A poza tym , może mieć młode... - i ptak zniknął za horyzontem.
Następny w kolejce był psychiatra.
-Wiem, że to kaczka, ale czy kaczka wie, że jest kaczką? - zamyślił sie i przegapił okazję do strzału.
Potem nadszedł czas na chirurga. Ten przyłożył fuzję do ramienia, strzelił bez wahania i ptak runął na ziemię.
-Idź, sprawdź czy to była kaczka - powiedział chirurg do patologa.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Panie doktorze, mam problem. Cierpię na pazerność.
- Hm, no cóż, coś zaradzimy. Zapiszę panu pewien lek...
- Panie doktorze?
- Słucham pana?
- Tylko, żeby tego leku było dużo... DUŻO... D U Ż O !!!!
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Wpada hydraulik do lekarza i mowi: Panie doktorze mam problem z kolankiem.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Lekarz do żony pacjenta:
-Pani mąż potrzebuje spokoju i ciszy i jeszcze raz spokoju
-No właśnie!!! Przecież powtarzam mu to sto razy dziennie!!!
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Jakie ryby najbardziej lubią łowić lekarze:
- Najbardziej duże sumy!
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Liczę barany.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Panie doktorze, czy wyleczy mnie pan z bezsenności?
- Tak, ale najpierw trzeba ustalić i zlikwidować przyczynę.
- Lepiej nie. Żona jest bardzo przywiązana do naszego dziecka.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | |
|