| |
Psychoanalitycy (6)
Spotyka się dwóch psychoanalityków.
Jeden mówi: No to powiedz, co u mnie, bo u ciebie wszystko w porządku.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni...
- I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek!
- Obydwaj mi płacą!
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy - śniło mu się że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego który obiecał podjąć się leczenia, ale:
- Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia, ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys $ i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...
Chory odpowiedzial:
- 2 tys $ ???! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić...
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | W Nowym Jorku pacjent wchodzi do znanego psychoanalityka. Otwiera drzwi i widzi
dwie strzałki:
- Mężczyźni,
- Kobiety.
Idzie w kierunku wskazanym przez pierwszą z nich i dochodzi do następujących
strzałek:
- Miłość do matki
- Nienawiść do matki.
Znów podąża za wskazaniem pierwszej. Na kolejnych strzałkach widzi napisy:
- Miłość do ojca,
- Nienawiść do ojca.
Wybiera kierunek wskazany przez pierwszą z nich. Po chwili staje przed parą
drzwi. Na jednych wisi tabliczka:
- Ponad 20 tys. dolarów dochodu, na drugich -
- Poniżej 20 tys. dolarów dochodu.
Otwiera te drugie i... wychodzi na ulicę.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | Psychoanalityk wraca nocą przez most. Nagle widzi człowieka stojącego na poręczy i szykującego się do skoczenia w nurt rzeki celem popełnienia samobójstwa. Krzyczy więc:
- Stop! Niech Pan tego nie robi - porozmawiajamy!
Mężczyźni siadają więc na przęśle mostu i długo rozmawiają.
Po godzinie obaj wstają z miejsca, wchodzą na poręcz i rzucają się w dół...
| | Wyślij =>
|
Drukuj | | - Jaka jest różnica między psychologiem a psychoanalitkiem?
- Taka sama jak między astronomem a astrologiem.
| | Wyślij =>
|
Drukuj | |
|